Szanowni Państwo,

 Mija właśnie 12 lat - od kiedy 14 listopada 2006 roku zostałem po raz pierwszy wybrany radnym miasta Zabrze.  Dziękuje z całego serca za udzielane mi poparcie, za każdy głos przy urnie wyborczej, za poparcie każdego dnia. Dziękuje również za to, że za każdym razem znacznie większa liczba mieszkańców popierała moją kandydaturę. Zawsze starałem się sumiennie wykonywać mandat radnego. Ze szczególną troską odnosiłem się do wydatkowania pieniędzy publicznych – pieniędzy wszystkich obywateli. Zawsze przyświecało mi dobro miasta, popierałem uchwały dobre dla miasta, natomiast byłem przeciwny źle zaplanowanym inwestycjom czy marnotrawieniu środków budżetowych. Starałem się proponować alternatywne rozwiązania. Żałuje, że władze nie podejmowały trudu analizy przytaczanych argumentów. Jestem przekonany, że prawdziwa dyskusja pozwoliłaby wypracować wspólne stanowiska w wielu kwestiach dla dobra miasta i jego mieszkańców.

 Myślę że najlepszym podsumowaniem mojej pracy w radzie były liczne słowa poparcia oraz propozycje startu w wyborach z różnych list wyborczych. Uważam jednak, że kadencyjność powinna obejmować również radnych miejskich i wojewódzkich, posłów i senatorów, dlatego postanowiłem nie kandydować w wyborach ogłoszonych na dzień 21.10.2018r.

 W tym miejscu dziękuje za współpracę koleżankom i kolegom radnym.  Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że w ciągu ostatniego dziesięciolecia niektórzy radni zrezygnowali z wolnej woli i prawa do swobodnej wypowiedzi realizując jedynie odgórne wytyczne. Taki stan rzeczy niestety szkodzi Zabrzu. Radni reprezentują mieszkańców i w ich imieniu powinni działać. Nie rozumiem dlaczego część radnych zgadza się na głosowanie nad istotnymi dla mieszkańców uchwałami dostarczanymi w ostatniej chwili, nieprzepracowanymi i nieprzemyślanymi. Szkoda, że działalność niektórych radnych sprowadza się jedynie do bezrefleksyjnego głosowania zgodnie z wytycznymi.  Radni powinni dbać o dobro mieszkańców, a nie o własne partykularne interesy, kontrakty, zlecenia czy posady swoje lub swoich rodzin.  To ciężkie wyzwanie, ale „warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca” jak celnie podsumował to prof. Władysław Bartoszewski. Dlatego też dziękuje szczególnie tym radnym, którzy niezależnie od ugrupowania, z którego pochodzili potrafili zachować się przyzwoicie. Dziękuje za wspólnie spędzony czas, a nowej Radzie Miasta życzę samych merytorycznych dyskusji i dobrych dla mieszkańców rozstrzygnięć.

 

Z poważaniem

dr inż. arch. Łukasz Urbańczyk

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

WAŻNE: UŻYTKOWANIE WITRYNY OZNACZA ZGODĘ NA WYKORZYSTYWANIE PLIKÓW COOKIE. SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE W POLITYCE PRYWATNOŚCI

 

copyright Łukasz Urbańczyk